Znów spotyka się komisja rewizyjna, która niczego nie ustali ( z moim komentarzem)

  • 15.10.2017, 06:22 (aktualizacja 15.10.2017 08:07)
  • Piotr Waydyk
Znów spotyka się komisja rewizyjna, która niczego nie ustali ( z moim komentarzem) archiwum e-widuchowa.pl
W poniedziałek 16 października 2017 r. o godz. 9.30 w Urzędzie Gminy Widuchowa, ul. Grunwaldzka 8 (sala konferencyjna) odbędzie się posiedzenie Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Widuchowa dotyczące kontroli Samodzielnego Stanowiska ds. Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji. Tematem posiedzenia będzie kontrola działalności Wójta w zakresie gospodarki mieszkaniowej oraz gospodarki mieniem w latach 2015 – 2016.

Mój komentarz:

   W takim politycznym składzie większość komisji niechętnie wraca do rozliczeń z okresu sprzed 2015 roku, natomiast bardzo ochoczo bada bieżące lata 2015-17. O tym świadczą tematy kolejnych jałowych  posiedzeń komisji. Komisja rewizyjna, za której działalność płaci podatnik znów niczego nie ustali poza pobieżnym zapoznaniem się z tematem. Koszt takiej komisji pod przewodnictwem radnej Hasiuk wynosi około 1200 PLN, tylko z tytułu poboru diet. To tak wygląda, jakby większość komisji (4 do 2) chciała namalować nam wszystkicm wizję, że w poprzednich kadencjach było wszystko w porządku, a obecnie, po zmianie władzy z końcem 2014 roku,  niekoniecznie tak już jest. Tak stawiając zadanie przed sobą, wiecznie będą szukać i rozczarowywać się.

    Podobnie jest w przypadku pojawiających się skarg mieszkańców. Wówczas można liczyć tylko na jedno, że gdyby dotyczyła beneficjentów byłego wójta, z góry można przewidzieć, że taka skarga będzie bezzasadna. Póki co jeszcze nikt nie poskarżył się na działalność obecnej wójt, ani jej powyborczych "nominantów". Obywatelu, musisz wiedzieć, że Twoja skarga w takim przypadku będzie jak najbardziej zasadna, nawet gdyby dotyczyła najbardziej nieprawdopodobnych spraw. Problemem - co najwyżej - może być konieczność podpisania takowej skargi z imienia i nazwiska. Tu normalną i cywilizowaną skargę, która ma imię i nazwisko, niestety zastępuje anonimowy hejt internetowy, koniecznie wpisany na pewnym portalu internetowym, który urósł do rangi głównej wyroczni "oktetu Bogusia". Czego nie uda się i nie wypada powiedzieć na oficjalnej sali obrad, można przecież dopowiedzieć w postaci anonimowego hejtu.

     Doniosłość i wiarygodność pojawiających się tam treści, ma oczywiście podkreślić postawa wysoko postawionego w hierarchii kościelnej duszpasterza "oktetu", stąd wszelkiej maści "faryzeusze" korzystają z niego chętnie popisując się wzajemnie swoją erudycją w ściśle określonym, wybranym i namaszczonym gronie. Motywację mają silną, aby rozwijać swoje talenty, gdyż odbywa się  ten cały proceder w głębokim poczuciu świadomości szybkiego rozgrzeszenia, dostępnego tylko dla wybranej kasty. Bo to, że hejtowanie jest ciężkim grzechem, wie nawet uczeń młodszych klas w szkole podstawowej. Niestety dla duszpasterza gminnych hejterów, nie każdy katecheta w tej gminie podziela pogląd przełożonych i trzyma się twardo wytycznych zawartych w dziesięciu przykazaniach. Widać więc jak na dłoni, kto stoi na bakier z etyką chrześcijańską. Duszpasterz, który  rozświetla taką drogę do świętości osobistym przykładem, mija się z powołaniem. Mija się także, jeśli nie napiętnuje tego zjawiska publicznie. Nie zdziwmy się zatem, jeśli zbliżająca kampania wyborcza do samorządu będzie najbardziej czarna i obrzydliwa ze wszystkich dotychczasowych. Mentalnie musimy być już dziś być na to przygotowani. Musicie już dziś wiedzieć, że czeka Was wybór między oczernianymi i oczerniającymi, między tymi, którzy przedstawią realny program działania, a tymi którzy posiadać go nie będą lub przedstawią wersję w postaci nierealnego "koncertu życzeń".

      Nie mam żadnych złudzeń, że będę głównym obiektem anonimowych ataków internetowych oraz wszelkich nieprawdopodobnych plotek na swój temat. Biorę to na klatę. Jestem  świadomy, że dla wielu fajnych ludzi stworzę w ten sposób strefę buforową.  Ta internetowa ekskomunika, z takich wielebnych ust, nie jest mi w ogóle straszna. Tak naprawdę przynieść mi może tylko uznanie i HONOR. Proszę tylko o jedno, aby hejtując na mój temat, nie zapomnieć o  poprawniej pisowni mojego nazwiska, które pisze się przez literkę "y". Proszę także o dodanie imienia oraz dodatek w postaci "senior", aby nie mylić mnie z moim synem. Miejcie odwagę, wszelkiej maści hejterzy, przyznać się, kogo lansujecie z imienia i nazwiska, w kogo społeczeństwo ma precyzyjnie rzucać kamieniem, aby nie trafić przypadkiem niewinnego. 

 

Piotr Waydyk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe