A-klasa * Wysokie zwycięstwo ani na moment niezagrożone. Pogotowie na boisku (kompletna relacja)

  • 1.10.2017, 18:07 (aktualizacja 01.10.2017 23:20)
  • Piotr Waydyk
A-klasa * Wysokie zwycięstwo ani na moment niezagrożone. Pogotowie na boisku (kompletna relacja)
Nawodna, niedziela 1 października 2017 roku godz. 14.00 Rurzyca Nawodna - Łabędź Widuchowa  0:6 (0:3)

Bramki: 0:1 - 7' Paweł Kaczor po asyście Łukasza Karapulki, 0:2 - 28' Paweł Kaczor po asyście Łukasza Karapulki, 0:3 - 42' Leszek Stemski z podania Bartka Łapińskiego, 0:4 -  78' Arkadiusz Szmelcuch z podania Bartka Łapińskiego, 0:5 - 80' Michał Śliwka z podania Leszka Stemskiego, 0:6 - 86' Patryk Fifer z podania Leszka Stemskiego

Skład Łabędzia: Darwin Piasecki - Tomasz Szturo (72' Patryk Fifer), Krzysztof Bluj, Marek Łapiński, Rafał Stawicki (59' Arkadiusz Szmelcuch) - Kamil Szturo, Łukasz Karapulka, Andrzej Łęczewski - Leszek Stemski, Paweł Kaczor (29' Michał Śliwka), Bartek Łapiński

Żółte kartki: nie było

Komentarz:

      Drużyna Łabędzia udała się na mecz do Nawodnej nieco osłabiona kadrowo. Na domiar złego pojawił się problem braku młodzieżowca. Jedynym był Darwin Piasecki, który dzień wcześniej bronił cały mecz w juniorach w Golenicach (8:0). Zgodnie z regulaminem mógł zagrać w drużynie seniorów cały mecz, ale tylko na bramce, w innym przypadku Łabędź aby uniknąć walkowera musiałby zagrać w 10-osobowym składzie. Tak więc Patryk Fifer ustąpił miejsce w bramce młodszemu koledze i sam usiadł na ławce w stroju zawodnika z pola. Nota bene - Darwin spisał się na bramce bardzo dobrze i przede wszystkim pewnie.

      Okazałe zwycięstwo nieco przyćmiła kontuzja kostki Pawła Kaczora w 28. minucie, którą niefortunnie odniósł podczas zdobycia 2. swojego  gola w meczu. W przerwie zabrała go karetka pogotowia. Na szczęście diagnoza nie jest pesymistyczna. Skończyło się tylko na szynie gipsowej, co przy takiej kontuzji oznaczać będzie pauzę 3-4 tygodni. 

      Właściwie wymieniłem już wszystkich trzech szczególnych nadbohaterów tego meczu. Pozostali zagrali swoje, a końcowe zwycięstwo nie podlegało ani przez moment dyskusji. Jedyną kwestią było, jakim rezultatem zakończy się to jednostronne widowisko. Tak naprawdę nikogo z obserwatorów nie zdziwiłby rezultat dwucyfrowy. Andrzej Łęczewski dwukrotnie trafił w słupek, Paweł Kaczor w poprzeczkę, a sędzia meczu przy dwóch golach dopatrzył się bardzo wątpliwego spalonego. Ponadto bramkarz gospodarzy uwijał się cały mecz jak w ukropie, broniąc w kilku nieprawdopodobnych sytuacjach, więc jeśli kogokolwiek można by wyróżnić w drużynie gospodarzy, to z całą pewnością bramkarza. 

      Za tydzień kolejny przeciwnik z dołu tabeli, Unia Swochowo, zawita do Widuchowej. To tylko przedsmak emocji, jakie czekają Łabędzia w końcówce rundy, gdy przyjdzie się grać z całą czołówką tabeli. Dzięki temu zwycięstwu oraz stracie punktów przez Koronę Klępicz, Łabędź przesunął się w tabeli na trzecie miejsce.

      

 

Piotr Waydyk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe