Derby Gminy Widuchowa nr 9 * Łabędź Widuchowa - LUKS Krzywin 3:0 (0:0). Skuteczni gospodarze obnażyli ... nieskuteczność gości (szczegóły meczu, komentarz, foto i wideorelacja)

  • 12.04.2017, 08:12 (aktualizacja 13.04.2017 09:58)
  • Piotr Waydyk
Derby Gminy Widuchowa nr 9 * Łabędź Widuchowa - LUKS Krzywin 3:0 (0:0). Skuteczni gospodarze obnażyli ... nieskuteczność gości (szczegóły meczu, komentarz, foto i wideorelacja)
Widuchowa, niedziela 9 kwietnia 2017 roku godz. 14.00 Łabędź Widuchowa - LUKS Krzywin 3:0 (0:0)

Bramki: 1:0 - 52' Łukasz Karapulka (bez asysty). 2:0 - 88' Adrian Roman (samobójcza), 3:0 - 90+2 Paweł Kaczor (asysta Leszek Stemski)

Skład Łabędzia: Patryk Fifer - Jarosłąw Wilk, Krzysztof Bluj, Mariusz Tuszyński, Rafał Stawicki - Dawid Zięcik (66' Konrad Dużalski), Tomasz Adamczak (62' Tomasz Szturo) - Arkadiusz Szmelcuch (79' Michał Zawadzki), Łukasz Karapulka, Leszek Stemski, Kamil Szturo (87' Paweł Kaczor)

Skład LUKS Krzywin: Wojciech Gęsiak - Karol Hasiuk, Piotr Waydyk, Adrian Roman, Szymon Kaberow - Paweł Mucha, Tomasz Mikołajczyk (60' Jakub Luby), Michał Zygmański, Dawid Włoch - Łukasz Szyszkowski

Żółte kartki: 22' Dawid Zięcik (Łabędź), 82' Łukasz Szyszkowski (LUKS)

Mój komentarz pomeczowy

     W niedzielne popołudnie oglądaliśmy bardzo ciekawy mecz derbowy. Mimo, że obie drużyny w tabeli ligowej dzieli przepaść miejsc i punktów, mecz był bardzo wyrównany. Nie obyło się bez kontrowersji odnośnie decyzji sędziowskich. Nie wiadomo jakim rezulatem zakończyłby się mecz, gdyby sędzia podyktował rzut karny dla gości w pierwszej połowie po faulu spóźnionego z interwencją Patryka Fifera na Łukaszu Szyszkowskim. 

    Nie ulega wątpliwości, że to Łabędź był zespołem bardziej poukładanym, doświadczonym oraz wyrachowanym i zasłużył na zwycięstwo. W piłce nożnej już tak jest, że wygrywa zepół, który zdobędzie więcej bramek, a te gospodarzy po prostu szukały. Kolejny raz genialnym golem popisał się Łukasz Karapulka. Zaskoczył wszystkich w tym mnie, aż nie zdążyłem nagrać gola. Poza tym kolejne gole padły dopiero w końcówce meczu, w tym samobójczy oraz ze skłądnie przeprowadzonej kontry w doliczonym czasie gry. 

   Kto wie, jeśli Paweł Mucha wykorzystałby sytuację sam na sam przy stanie 1:0 dla Łabędzia. A może Łabędź wygrałby jeszcze wyżej, gdyby nie spektakularna obrona Wojtka Gęsiaka rzutu karnego w 75 minucie. Tych wątpliwości pojawia się więcej, zwłąszcza gdy obejrzymy załączony ponad 23-minutowy skrót z meczu. Zapraszam.

    Następna kolejka dopiero tydzień po świętach.

Piotr Waydyk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
xyz
xyz 14.04.2017, 01:42
Karnego w życiu nie było,obejrzałem powtórki x^n razy i widać, że capitan wszedł czysto w zawodnika. Typowy karny z kapelusza
Ja
Ja 14.04.2017, 09:37
Zostań sędzią! :)

Pozostałe