Krzywin * Jest zgoda mieszkańców na sprzedaż wolnego mieszkania w ośrodku zdrowia (wideorelacja, mój komentarz)

  • 4.02.2017, 12:57 (aktualizacja 05.02.2017 13:22)
  • Piotr Waydyk
Krzywin * Jest zgoda mieszkańców na sprzedaż wolnego mieszkania w ośrodku zdrowia (wideorelacja, mój komentarz)
Wczoraj w Krzywinie przy bardzo słabej frekwencji odbyło się zebranie wiejskie w sprawie zaopiniowania sprzedaży wolnego ponad 100-metrowego mieszkania w budynku, gdzie mieści się ośrodek zdrowia. Wątek z mieszkaniem ciągnie się już niemal dekadę. Lokal jest zbyt duży i drogi w utrzymaniu, aby przydzielić go potrzebującym, wyczerpały się możliwości jego wykorzystania na cele zdrowotne i rehabilitacyjne, gdyż potencjalni użytkownicy nie widzą w tym dla siebie żadnego interesu. Pozostał tylko sentyment starszych mieszkańców, który brutalnie zderza się z obecną rzeczywistością.

   Na zebranie przybyło aż 7 radnych: Marek Boruta (Krzywin), Marcin Łowicki, Janusz Kulka i Zdzisław Merski (Widuchowa), Bogdan Kosmalski (Dębogóra), Agnieszka Malik i Sebastian Pomykała (Lubicz). Kuriozalną sytuacją było to, że przy stole prezydialnym siedziało więcej osób (dodatkowo sołtys Jadwiga Mazur oraz urzędniczka Izabela Ziemska-Walczak) niż na sali obrad. W tych warunkach po dyskusji 7 upoważnionych do głosowania mieszkańców sołectwa Krzywin, w tym sołtys, radny oraz sekretarz Stachura zadecydowało większością głosów za pozytywną opinią w sprawie sprzedaży lokalu. Ciekawe jest to, że obecny na sali Krzysztof Kaźmierski, jeden z najgorętszych przeciwników sprzedaży, wstrzymał się od głosu. Teraz uchwała wraz z pozytywną opinią trafi pod obrady sesji, która zwołana będzie na 27 lutego.

  Poniższy film zawiera niemal całą dyskusję na temat wyrażenia opinii:

Mój komentarz: 

    Trzeba przy okazji zauważyć, że temat lokalu już jakiś czas temu przestał być "gorącym politycznym kartoflem" i osią niezgody w podzielonej radzie gminy. Poniekąd  obecna sytuacja jest wynikiem nagłej zmiany autowizerunku przewodniczacego Bogdana Kosmalskiego, który zauważył w ostatnim czasie negatywny odbiór społeczny  jego jawnego i publicznego kontestowania podczas sesji osoby wójta Anny Kusy-Kłos. Przewodniczący w ostatnim czasie już tak nie upiera się przy swoim dotychczasowym sztywnym stanowisku w sprawie ZGDO oraz teraz w sprawie sprzedaży lokalu w ośrodku zdrowia w Krzywinie. Wnikliwi obserwatorzy naszej lokalnej sceny politycznej nie mogli nie zauważyć co najmniej dwukrotnego publicznego odcięcia się od duchowego przywódcy obozu podczas zebrania 24 stycznia oraz podczas komisji w sprawie ZGDO dzień później. Nie bez znaczenia są też wyniki szkolenia w sprawie nowego statutu gminy. Właśnie ten paraliżujący strach poszkoleniowy prawdopodobnie determinuje postawę przewodniczącego. Nowa postawa przewodniczącego niekoniecznie znajdzie poklask wśród kilku osób z jego obozu politycznego, tych bardziej twardogłowych, do których należy zaliczyć radnych Malik, Hasiuk i Pomykałę. Ta grupa nieraz udowodniłą, że bez względu na merytoryczne argumenty i odbiór społeczny nadal zamierza trzymać twardy kurs wobec obozu wójta. 

    W mojej ocenie przewodniczący Kosmalski wsiadł obecnie ma cienki polityczny lód. Odcięcie politycznej pępowiny od Wielkiego Suflera niekoniecznie wzmocni jego pozycję w radzie. Aby to zrobić musiałby przekonać do siebie 7-osobowy obóz popierający wójta, który wydaję się być monolitem nie do ruszenia. Tam o kompromis będzie bardzo ciężko, gdyż ceną za zbliżenie moźe być tylko dymisja z funkcji przewodniczącego, a tej zabawki na pewno nie będzie chciał się pozbyć. Tych siedmiu facetów dokłądnie pamięta jak przewodniczący porozstawiał ich po kątach, chcąc udowodnić na początku tej kadencji, kto w tym stadzie (czytaj radzie) jest samcem alfa. Tę watahę 7 wilków stać  na wykreowanie własnego przywódcy, a przy nadarzającej się okazji na pewno zagryzą swojego niegdysiejszego kata.

     Chwalenie działań obecnej wójt, jakiemu się teraz oddaje przewodniczący niemal na każdym kroku, nic mu już nie przyniesie poza przyznaniem się do bezsilności. Poza tym taka postawa mocno kurczy jego pole manewru w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych, które odbędą się już za niespełna 2 lata. Paradoksalnie to może zabrzmi, ale tylko twarda polityka wobec obecnej wójt pozwoli mu na utrzymanie resztek złudzeń, że jeszcze zaistnieje w lokalnej polityce jako "ktoś ważny", jak nie teraz to w jakiejś tam nieokreślonej przyszłości. W innym przypadku zostanie "schrupany" jako przystawka przez - miażdżacą jak walec konkurencję tylko na pomocą  włąsnej osobowości  - obecną wójt. Nadzieja, jak mówi polskie przysłowie, umiera ostatnia. W tym wypadku wybór dla przewodniczącego jest nie do pozadroszczenia: między 100 dniami Napoleona obarczonymi mitem walecznego wodza, a zwykłą poniewierką tchórzliwego dezertera, który wbrał ucieczkę lub kompromitujące układy nad śmierć na polu walki. Nie zazdroszczę. Wybór iście karkołomny i trąci o etos tragicznego żołnierza, który w historii musiał zawsze wybierać między śmiercią a niewolą.

 

Piotr Waydyk

Zdjęcia (5)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

do mieszkańca
do mieszkańca 8.02.2017, 10:14
Były panie W. Przestań pan straszyć mieszkańców i cudować, bo to robi się już żałosne dla Pana. Skończ waść wstydu oszczędź. (Oczywiście tylko Sobie)
mieszkaniec
mieszkaniec 7.02.2017, 18:08
Za byli sołtys, sekretarz i radny- zapamiętamy.
Piotr Waydyk
Piotr Waydyk 7.02.2017, 12:19
Głupot nie piszę. Zebranie było legalne, więc nawet gdyby pojawiłą się jedna osoba, to też głosowałaby w imieniu całej wioski. Wyraźnie zaznaczyłem w tekście, że głosowało tylko 7 osób. I zrobili to w imieniu całej wioski. Takie są przepisy prawa. Wcale też nie oznacza, że ta opinia jest wiążąca dla radnych, którzy mogą zagłiosować wberw tej opinii
Jozek
Jozek 7.02.2017, 10:03
Waydyk głopoty piszesz o zebraniu w Krzywinie Był 7 osób 3 osoby głosowały za sprzedażą mieszkania a nie cała Krzywina








Pozostałe